Dziś podzielę się z Wami problemem dotyczącym Saphiry. Jest to młoda klacz rasy Shire. Ma dopiero dwa lata. Ciągle rośnie co czasem mnie przeraża. Będzie olbrzymia;
Jak wiadomo skończyło się lato. W ciepłe, ładne dni moje konie codzinnie wychodziły na sporą łąkę niedaleko mojego domu. Tam gdzie pyszna zielona trawa są też i owady. Zauważyłam, że najbardziej dokuczały właśnie Saphirze. Po powrocie na padok tarzała się i drapała o drzewa. Skutkiem tego jest...brak grzywy. Klacz, która wcześniej miała gęstą i dość długa jak na jej wiek grzywe, teraz straciła prawie całą. Ostatnio zaczęła drapać też ogon;
O pomoc poprosiłam weterynarz, która zajmuje się leczeniem moich koni. Zalecenie to wykąpanie Saphiry w Manusanie. Niestety okazało się, że probelm ten będzie się powtarzał. Oczywiście można temu zapobiegać kupując derkę siatkowa. Mam nadzieję że do przyszłego lata, grzywa odrośnie;
Niżej dodam zdjęcia jak ona teraz wygląda.
Social media:
Instagram: milka997love



Życzę dużo zdrowia. Kocham zwierzęta.
OdpowiedzUsuńCudowna jest. Biedactwo, mam nadzieje, że bedzie wszystko w porządku z nią!
OdpowiedzUsuńblog youtube(subskrybuj)